Listopad, 2012
Dystans całkowity: | 347.47 km (w terenie 240.35 km; 69.17%) |
Czas w ruchu: | 20:49 |
Średnia prędkość: | 15.85 km/h |
Maksymalna prędkość: | 36.91 km/h |
Maks. tętno maksymalne: | 182 (92 %) |
Maks. tętno średnie: | 139 (70 %) |
Suma kalorii: | 9942 kcal |
Liczba aktywności: | 14 |
Średnio na aktywność: | 24.82 km i 1h 36m |
Więcej statystyk |
Ostania jazda za dnia - czas letniego urlopu zakończył się.
d a n e w y j a z d u
23.75 km
23.75 km teren
01:36 h
Pr.śr.:14.84 km/h
Pr.max:33.67 km/h
Temperatura:9.0
HR max:174 ( 88%)
HR avg:129 ( 65%)
Podjazdy: m
Kalorie: 904 kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
Standardowa pętelka przez Lasek - niestety w kilku miejscach ktoś zablokował ścieżki ściętymi drzewami - więc trochę powalczyłem i osunąłem zawalidrogi. Udało się jedną z przeszkód pokonać po dwóch dniach nauki jak to przejechać. Wczoraj podczas wizyty u Doroty skorzystałem z wagi i zważyłem się w ciuchach, waga pokazała 79.5kg - mam nadzieję, że do wiosny dojdę do 75 kg.
1:10:13 (75%) HZ 080--137
0:22:23 (24%) FZ 137--175
0:00:00 (00%) PZ 175--196
Kategoria Trening
Do koleżanki Doroty
d a n e w y j a z d u
17.60 km
0.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
Rano krótkie spotkanie z Maksem, a później lekko spóźniony pocisnąłem na ciepłą herbatkę u Doroty. Dorota oferowała na odchudzanie mufinki,ciasteczka dwa rodzaje, cukiereczki M&M - ale oparłem się pokusie i zjadłem dwa małe ciasteczka.
Nie był bym sobą, gdybym nie próbował skrócić trasy co okazało się trudne bo pobłądziłem i po dwóch próbach odnalazłem ukochany skrót.
Kategoria Do domu i z powrotem
Lasek Marceliński
d a n e w y j a z d u
34.87 km
34.87 km teren
02:09 h
Pr.śr.:16.22 km/h
Pr.max:36.91 km/h
Temperatura:7.0
HR max:182 ( 92%)
HR avg:136 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1363 kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
Dzisiaj ciepło więc postanowiłem zrobić dwie swoje pętelki, druga lekko skrócona bo pociągnąłem jakiegoś jegomościa na asfalcie przez 1,5 km ponad 30 km, na początku mnie wystraszył bo myślałem, że jakiś debil w samochodzie jedzie mi na kole.
1:12:09 (56%) HZ 080--137
0:56:06 (43%) FZ 137--175
0:00:32 (00%) PZ 175--196
Kategoria Trening
Ciepło, słonecznie czyli...
d a n e w y j a z d u
26.83 km
26.83 km teren
01:49 h
Pr.śr.:14.77 km/h
Pr.max:32.81 km/h
Temperatura:8.0
HR max:176 ( 89%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1113 kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
Lasek Marceliński, standardowa rundka, siła przez pas przeciwpożarowy, trochę podjazdów i zjazdów
1:05:08 (61%) HZ 080--137
0:41:19 (38%) FZ 137--175
0:00:00 (00%) PZ 175--196
Lasek Marceliński
d a n e w y j a z d u
23.27 km
23.27 km teren
01:36 h
Pr.śr.:14.54 km/h
Pr.max:27.92 km/h
Temperatura:2.0
HR max:182 ( 92%)
HR avg:130 ( 66%)
Podjazdy: m
Kalorie: 945 kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
Po wczorajszej jeździe rano obudziłem się jakiś zmęczony - jednym słowem banie mi przewiało. Plan zakładał odwiedziny chłopaków na Morasku bo zapraszali na 11. Zwlokłem się łóżka, ubrałem się w ciuchy rowerowe i czekam na cud, po śniadaniu przychodzi sms, że Dorota też nie jedzie. Za oknem mokro i mgliście więc w ciuchach przesiedziałem do 13. Przed wyjazdem wykonałem z taśmy klejącej osłonę na kask aby sprawdzić jak to działa - coś podobnego jak w nr.11 Bikeboard pokazali - jestem zadowolony
Ruszyłem na standardową pętelkę po Lasku z małą modyfikacją - 1 km po rowie przeciwpożarowym co skutecznie podnosi tętno. Później kilka podjazdów na górce w rytmie dopingu kibiców na stadionie Lecha, gdy zaczęło mocniej dżdżyć nakazałem odwrót na obiad.
1:11:18 (74%) HZ 080--137
0:24:04 (25%) FZ 137--175
0:01:00 (01%) PZ 175--196
Kategoria Trening
Spokojnie po Lasku Marcelińskim
d a n e w y j a z d u
25.10 km
25.10 km teren
01:42 h
Pr.śr.:14.76 km/h
Pr.max:29.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max:171 ( 87%)
HR avg:119 ( 60%)
Podjazdy: m
Kalorie: 870 kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
W lasku telewizja kamerowała jakiegoś jegomościa, a wywrotowcy zapieprzyli słupek coś oznaczający, i zastąpili patykiem z biało-czerwoną tasiemką - chyba zimą będą wycinać lasek.
1:34:58 (88%) HZ 080--137
0:10:36 (10%) FZ 137--175
0:00:00 (00%) PZ 175--196
Kategoria Trening
Poranny Lasek Marceliński na spokojnie
d a n e w y j a z d u
19.27 km
19.27 km teren
01:26 h
Pr.śr.:13.44 km/h
Pr.max:28.00 km/h
Temperatura:2.0
HR max:176 ( 89%)
HR avg:128 ( 65%)
Podjazdy: m
Kalorie: 838 kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
1:06:39 (75%) HZ 080--137
0:21:01 (24%) FZ 137--175
0:00:00 (00%) PZ 175--196
Stało się to co nieuniknione, w Lasku Marcelińskim znalazłem punkt orientacyjny do wytyczenia nowej ramy - czyżby zimą będzie przeprowadzona wycinka, mam nadzieję że nie.
Kategoria Trening
Miejskie loty po sklepach rowerowych
d a n e w y j a z d u
27.51 km
0.00 km teren
01:36 h
Pr.śr.:17.19 km/h
Pr.max:30.41 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
Kupić chwyty, zamówić hak, sprawdzić ofertę siodełek Selle italia na 2013.
Kategoria Do domu i z powrotem
Spalanie kalori na rogalik
d a n e w y j a z d u
35.70 km
20.00 km teren
01:48 h
Pr.śr.:19.83 km/h
Pr.max:32.26 km/h
Temperatura:11.0
HR max:176 ( 89%)
HR avg:139 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1209 kcal
Rower:Accent El Nino - trening - spec2011
Ciężka noc, co chwilę wył alarm od jakiegoś samochodu, niewiele spałem, a rano to już była katorga i dość późno doszedłem do siebie więc Morasko odpuściłem. Wybrałem się na standardową pętelkę po Lasku Marcelińskim gdzie nieźle lawirowałem po błotnistej i mokrej wycince - ala MTB Karpacz. Później kilka pętelek po asfalcie, a na koniec pomogłem starszej Pani w odszukaniu dziwnego adresu.
Wymęczony zjadłem gorący rosołek, a później świeżo zakupiony rogalik.
0:40:14 (36%) HZ 080--137
1:09:30 (63%) FZ 137--175
0:00:12 (00%) PZ 175--196
Kategoria Trening
Do sklepu rowerowego i po domowe wypieki
d a n e w y j a z d u
16.13 km
0.00 km teren
00:52 h
Pr.śr.:18.61 km/h
Pr.max:32.26 km/h
Temperatura:9.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Accent El Nino - zawody - spec2011
W piątek nocy w necie wyszukałem poszukiwaną sztyce więc od rana trzeba było kupić i skorzystać z promocji, do tego doszedł łańcuch i butla benzyny. Uzbrojony w łańcuch i plecak z pudełkiem na wypieki wyruszyłem w wietrzny poranek na objazdówkę po sklepach. W cykloturze pustki więc zakupy poszły w mig, w drodze po benzynkę jeden kierowca chciał mnie wyprawić w podróż na drugi świat - skończyło się na gwałtownym hamowania na środku skrzyżowania - ja miałem pierwszeństwo. W domu drobne obżarstwo rogalikami własnej roboty.
Kategoria Do domu i z powrotem